Teatr im. Wilama Horzycy zaprasza na spektakl „Józef i Maria” na Scenie … – Nowości Dziennik Toruński

Mirosława Kruczkiewicz


Nowości Dziennik Toruński

12 marca 2018
16:00

12.03.2018
16:00


Nowości Dziennik Toruński

Teresa Stępień-Nowicka w roli Marii i Paweł Tchórzelski jako Józef. Przedstawienie grane jest we foyer drugiego piętra Teatru Horzycy

Teresa Stępień-Nowicka w roli Marii i Paweł Tchórzelski jako Józef. Przedstawienie grane jest we foyer drugiego piętra Teatru Horzycy ©Grzegorz Olkowski / Polska Press

Nieczynne centrum handlowe… Nie, to nie niedziela w naszym kraju, ale miejsce akcji sztuki „Józef i Maria”.
Teresa Stępień-Nowicka w roli Marii i Paweł Tchórzelski jako Józef. Przedstawienie grane jest we foyer drugiego piętra Teatru Horzycy

Teresa Stępień-Nowicka w roli Marii i Paweł Tchórzelski jako Józef. Przedstawienie grane jest we foyer drugiego piętra Teatru Horzycy ©Grzegorz Olkowski / Polska Press

W opustoszałej „galerii” ktoś się jednak krząta. To sprzątaczka i stróż nocny, dwoje niemłodych ludzi po przejściach. Spotkanie tych dwojga jest treścią kameralnej sztuki austriackiego pisarza Petera Tur-riniego, której inscenizację możemy od wczoraj oglądać w Teatrze Horzycy. Przedstawienie powstało w ramach Sceny Propozycji Aktorskich. Inicjatorką była grająca rolę Marii Teresa Stępień-Nowicka.

‚ +
”,
szablonReklama: ‚sponsorowane‚,
ile: 1
});

Zdejmowanie gorsetu

– Pomyślałam, że warto skorzystać z okazji, jaką daje Scena Propozycji – mówi aktorka. – A dlaczego ten tekst? Sztuka Petera Turriniego została napisana z myślą o dwojgu aktorów mniej więcej w moim wieku. Takich tekstów nie ma zbyt wielu. Paweł Tchórzelski wydawał mi się idealnie pasować do roli Józefa, dlatego poprosiłam go o współpracę. To znakomity aktor i fantastyczny partner sceniczny.

Polecamy:

Ile trzeba zapłacić za ślub w kościele? Cenniki parafialne z Torunia i okolic

Podwyżki rent i emerytur. Ile i dla kogo?

Ile zarabiają policjanci?

– Ta sztuka jest rodzajem… rekolekcji, bilansu życiowego, także dla mnie jako aktora – mówi Paweł Tchórzelski. – Akcja dramatu osadzona została przez autora w centrum handlowym, ale my inscenizujemy to tak, że równie dobrze to może być teatr. Zresztą Maria i Józef mieli artystyczne ambicje: ona chciała być tancerką, on aktorem. Stało się inaczej. Bohaterowie są ludźmi bardzo dotkniętymi przez życie, a jednocześnie z powodu doświadczeń zamkniętymi w swoich światach. Zwłaszcza Józef jest uwięziony w swego rodzaju psychicznym gorsecie. Jak się jednak okazuje, także w jego wieku ten gorset można poluźnić. Zresztą starość to niekoniecznie kwestia wieku – starcami mentalnie bywają młodzi ludzie. A co pomaga zrzucić gorset? Miłość.



Dla młodszych też


Opiekę reżyserską nad przedstawieniem sprawuje Jan Hussakowski, student reżyserii w warszawskiej Akademii Teatralnej.

– Aktorzy potrzebowali kogoś, kto by z zewnątrz popatrzył na ich spektakl. Dyrektor artystyczny teatru Paweł Pasz-ta zaproponował to mnie – Jan Hussakowski przyznaje, że początkowo był stremowany współpracą z doświadczonymi aktorami, jednak ułożyła się ona znakomicie. – Dla mnie wielkim pytaniem tej sztuki jest pytanie o to, czy dwoje bardzo samotnych, żyjących przeszłością ludzi będzie umiało przenieść się w teraźniejszość i zauważyć drugiego człowieka. Co zresztą ważne jest i dla starszych, i dla młodszych.

Scenografię przedstawienia, granego we foyer drugiego piętra Teatru Horzycy, zaprojektowała Joanna Walisiak. Kolejne pokazy spektaklu zaplanowano na dziś i najbliższą niedzielę 18 marca.

Interwencje toruńskich policjantów w nieoznakowanym radiowozie BMW